Wobec faktu, iż szybko stał się popularny wśród miejscowej ludności, którą leczył za darmo, został przeniesiony do wsi Chaja, a stamtąd do Turuchańska, gdzie ponownie zaczął przyjmować pacjentów, tym razem prywatnie. Zimą 1925 zmuszono go ponownie do wyjazdu do wsi Płachino, jednak z powodu protestów mieszkańców Turuchańska pozwolono mu tam wrócić. W 1926 jego trzyletni wyrok został przedłużony o rok, jednak w 1927 duchownemu umożliwiono przeprowadzkę do Krasnojarska z powodu pogorszenia się stanu zdrowia.
Powrót do Taszkentu i druga zsyłka Zwolniony w styczniu 1927, Łukasz (Wojno-Jasieniecki) udał się do Czerkas, gdzie zamieszkiwali jego rodzice i starszy brat. Następnie wrócił do Taszkentu, gdzie żyły jego dzieci. Locum tenens Patriarchatu Moskiewskiego metropolita Sergiusz proponował mu objęcie katedry rylskiej, jeleckiej, następnie iżewskiej, jednak za radą metropolity taszkenckiego i Azji Środkowej Arseniusza biskup Łukasz nie zgodził się na ponowne przyjęcie obowiązków biskupa eparchialnego i zamiast tego poprosił o przeniesienie w stan spoczynku. Prośba ta została przyjęta. Duchowny pozostał w Taszkencie, gdzie prywatnie przyjmował pacjentów i służył w domowej cerkwi.