W 1917 otrzymał propozycję podjęcia pracy na stanowisku naczelnego lekarza w Taszkencie oraz prowadzenia wykładów na miejscowym uniwersytecie.

Po wybuchu rewolucji październikowej Walentin Wojno-Jasieniecki został aresztowany na skutek donosu jednego ze swoich podwładnych. Reputacja dobrego lekarza sprawiła jednak, iż został zwolniony i przywrócony do pracy. W tym samym roku jego żona, z którą miał trzech synów i córkę, zmarła na gruźlicę płuc. Wojno-Jasieniecki powierzył dzieci opiece Sofiji Wieleckiej, instrumentariuszki ze szpitala w Taszkencie.

Początek służby duchownej i pierwsze zesłanie Walentin Wojno-Jasieniecki był człowiekiem religijnym i aktywnie uczestniczył w życiu swojej parafii, jak również brał udział w eparchialnych zjazdach duchowieństwa i świeckich. W związku z tym w 1921 biskup taszkencki i Azji Środkowej Innocenty zasugerował mu wyświęcenie na kapłana. Wojno-Jasieniecki zgodził się i tydzień później przyjął z rąk hierarchy święcenia diakońskie, zaś w dniu święta Spotkania Pańskiego – kapłańskie. Został zaliczony w skład duchowieństwa soboru Zaśnięcia Matki Bożej w Taszkencie, powierzono mu obowiązek głoszenia kazań. Kapłan uczestniczył ponadto w publicznych debatach o wierze, z udziałem prawosławnych, ateistów i przedstawicieli ruchu Żywej Cerkwi, który szczególnie krytykował.