Czarodziej z Harlemu – polska komedia z 1988 roku w reż. Pawła Karpińskiego.
Fabuła Bączek – prezes prowincjonalnego klubu sportowego „Stal Tczew”, którego drużynie koszykówki grozi spadek z ligi, udaje się do Nowego Jorku celem sprowadzenia dobrego zawodnika, który „podparł by” klub. Wybór pada na czarnoskórego koszykarza Abrahama Lincolna, który zadowolony z propozycji „występów w Europie” przybywa do Polski, tj. PRL-u końca lat 80. Tu następuje na wpół zabawne, na wpół tragiczne zderzenie Abrahama z ówczesną polską rzeczywistością, rozpiętą w filmie pomiędzy koniecznością korzystania z usług cinkciarzy, a posiadaniem własnego kurka, aby móc wziąć prysznic po treningu. Prezes konkurencyjnego klubu „Unia Olsztyn” również nie zasypia gruszek w popiele. Gdy Abraham staje się prawdziwą gwiazdą „Stali Tczew” i klub bez trudu wygrywa pierwszy mecz z „Unią”, Strączek organizuje udane porwanie czarnoskórego zawodnika i proponuje mu o wiele lepsze warunki niż „Stal”. Sam Abraham jest już jednak zmęczony i rozczarowany polskimi warunkami, w których nie potrafi się odnaleźć i których nie potrafi zrozumieć. Dzwoni do swojego agenta w Stanach i myśli o powrocie.