Cezar nie ma jednak gdzie usiąść. Ptolemeusz chce mu ustąpić tronu, ale Cezar nie zgadza się na to. Rufus więc znajduje Cezarowi stołek i sadza go na nim, wcześniej jednak popełniając świętokradztwo – zdmuchnął bowiem kurz ze stołka prosto na posąg jakiegoś bóstwa. Cezarowi w rozmowie z młodym faraonem towarzyszy oprócz Rufusa zaufany niewolnik i zarazem przyjaciel, Bryt Britannus. Cezar rozmawia z chłopcem, który zasiada na tronie, doprowadzając jednak Pothinusa do pasji ignorując go, a także zabawiając się przez chwilę grą na flecie, który zobaczył w sali. Wreszcie Cezar przechodzi do rzeczy – przyszedł zabrać należny mu trybut, jaki zobowiązał się płacić ojciec obecnego faraona. W zamian za to Cezar obiecuje rozwiązać problemy sukcesyjne Egiptu. Pothinus stwierdza, że plany rzymskiego wodza są niemożliwe do zrealizowania, gdyż podatków nie zbierano tu od lat. Cezar z uśmiechem na twarzy odpowiada, że to nieprawda, gdyż od rana jego żołnierze zbierają podatki i wzięli z nich już należny mu trybut. Pothinus wówczas hardo odpowiada, że trybut zabrać to prawo Cezara, ale w ich sprawy sukcesyjne to ich prywatna sprawa. W tej buntowniczej mowie pomagają mu generał Achillas i kapłan Theodotus.