Zagwarantowano wolność kultu, ale republika miała stać się w zupełności laicka i nie ingerować w sprawy religii. Natomiast Kościół przestawał pełnić odtąd funkcje publiczne (dotychczas, od czasów rewolucji francuskiej, kiedy skonfiskowano majątek kościelny, księża dostawali pensję jako urzędnicy państwowi). Skutkiem tego anulowano pieniądze przeznaczone na to w budżecie. Obecny majątek Kościoła, pozyskany w czasach II Cesarstwa, uznano za własność państwa. Wyłomem w tej ustawie była możliwość powierzenia kościołów, seminariów, domów parafialnych itp. „stowarzyszeniom wyznaniowym”. Chodziło tu o grupy złożone z wyznawców danej religii, co zostało szybko wykorzystane zwłaszcza przez protestantów i żydów. W przypadku katolików nie doszło jednak do takiego wykorzystywania dawnego majątku kościelnego z powodu silnego oporu wiernych, inspirowanych przez ówczesnego papieża, Piusa X, który potępił rozdział Kościoła od państwa w encyklice Vehementer nos Vehementer nos Vehementer nos, a także opowiedzeniu się po stronie Kościoła znacznej części prawicy francuskiej.