Od 1340–1772 ziemia sanocka, województwo ruskie, do 1914 powiat sanocki austriacka prowincja Galicja, do 1939 powiat sanocki, województwo lwowskie.

W połowie XIX wieku właścicielami posiadłości tabularnej w Jaworniku Dolnym i Górnym byli Wincenty Morze i jego żona Sabina.

Wśród mieszkańców wsi w XIX w. powszechna była wiara w wampiry, co opisał Oskar Kolberg w pracy „Sanockie- Krośnieńskie”:

W upiory lud górski wierzy mocno; i tak we wsi Jawornik nad rzeką Osławicą, może nie ma jednego człowieka pochowanego na cmentarzu, który by nie miał wbitego w głowę ćwieka lub uciętej i u nóg położonej głowy. Upiór za życia ma dwa serca (jedno sprawiedliwe – człowiecze, a drugie niesprawiedliwe – diabelskie. Jedno po śmierci ginie, a drugie żyje i jest przyczyną pośmiertnej działalności upiora) i czerwony kark, i kiedy umiera, to jedno tylko serce z nim ginie, a drugie żyje i jest powodem jego wędrówek pośmiertnych. Aby im zapobiec, obwijają szyję dokoła młodym prętem świerzbihuza (głóg, dzika róża, zwana także hecze-pecze). A w serce wbijają gwóźdź z brony (inni twierdzą, że 3 ćwieki żelazne z brony). A głowę uciętą kładą w stopach.