Jest możliwe, że Niemcy starali się nadać wydarzeniom z 25–26 lipca 1941 pozór pogromu, zgodnie dyrektywami Reinharda Heydricha o prowadzeniu wojny na terenie ZSRR, nakazującymi zachęcanie i inspirację pogromów antyżydowskich przez miejscową ludność. Służyło temu zmobilizowanie do akcji cywilnych bojówkarzy - pojonych wódką ukraińskich chłopów z okolicznych wsi oraz poprzedzenie egzekucji wielogodzinnym biciem.
Przebieg Wczesnym rankiem 25 lipca 1941 milicja ukraińska przystąpiła do wkraczania do żydowskich domów, dokonując rewizji i aresztowań. Aresztowanych Żydów, głównie mężczyzn, wypędzano na ulicę i kierowano do komisariatów milicji, a stamtąd do więzienia przy ul. Łąckiego. Milicjanci dysponowali legitymacjami ważnymi od 25 do 29 lipca 1941, wystawionymi przez Einsatzkommando Lemberg i upoważniającymi ich do przeprowadzania rewizji i zatrzymań. Milicji towarzyszyli bojówkarze ukraińscy – uzbrojeni w kije chłopi przybyli z okolicznych wsi, ugoszczeni przez władze niemieckie całonocną zakrapianą alkoholem biesiadą. Po wkroczeniu oprawców do mieszkań zajmowanych przez ludność żydowską, sprawcy plądrowali lokale i niszczyli mienie.