W trakcie trwania misji PW-Sata ujawniły się problemy z niedoborem energii. Okazało się, że w pierwszych dniach misji zużyto jej zbyt dużo. Na problemy z bilansem energetycznym złożył się również fakt, że satelita – ze względu na niekorzystną zmianę warunków orbitalnych – w późniejszych etapach misji przelatywał nad Polską znajdując się w cieniu. Konsekwencją tego zużycie energii z pokładowych baterii podczas sesji łączności było jeszcze większe. Z uwagi na wymienione problemy, rozwinięcie „ogona” systemu deorbitacji (będące czynnością energochłonną) musiało zostać odsunięte w czasie. Operacja była pierwotnie zaplanowana na koniec marca 2012, jednak pierwsze próby wykonano dopiero na przełomie kwietnia i maja 2012. Ze względu na trudności w komunikacji, przekazane z Ziemi polecenia wysunięcia „ogona” nie zostały do tego czasu przyjęte przez PW-Sata.
13 lutego 2013 roku opublikowano oficjalną informację, w której potwierdzono istnienie problemów z przedwczesnym wyczerpywaniem się akumulatorów. Stwierdzono też, że brak reakcji satelity na komendy sterujące spowodowany jest najprawdopodobniej wadą modułu komunikacyjnego.