Szejk Issa Qassem, jeden z najważniejszych szyickich duchownych w Bahrajnie, powiedział 18 lutego, że policja dokonała masakry na demonstrantach. Tego dnia żołnierze otworzyli ogień do demonstrantów. Co najmniej jedna osoba zginęła, a 120 zostało rannych. W Manamie rozmieszczono czołgi i wozy pancerne, a w powietrzu latały helikoptery. Plac Perłowy w Manamie, na którym doszło do walk został otoczony zasiekami z drutu kolczastego. 18 posłów opozycyjnej partii Al-Wifak zrezygnowało z mandatu w parlamencie. Demonstranci zażądali wprowadzenia monarchii konstytucyjnej i zaprzestania dyskryminacji szyitów.
19 lutego szyickie ugrupowanie opozycyjne Al-Wifak, odrzuciło ofertę pokojowego dialogu, żądając najpierw wycofania wojska do koszar. Następca tronu, Salman ibn Hamad Al-Chalifa, wydał rankiem armii rozkaz wycofania się z miasta. Gdy demonstranci zaczęli się gromadzić na Placu Perłowym w Manamie, zostali rozpędzeni przez policję gazem łzawiącym, ostatecznie jednak zdołali oni opanować plac.
20 lutego armia wycofała się, a Plac Perłowy w Manamie zajęli demonstranci.
21 lutego protest kontynuowało 10 tys. osób. Ponadto ogłoszono strajk nauczycieli, który doprowadził do zamknięcia wielu szkół. Z powodu zamieszek odwołano Grand Prix Formuły 1, zaplanowanego na 13 marca.