W wieku 31 lat, w roku 1944, Papaji spotkał się z Ramaną. Nauczyciel jednak wskazał mu inną drogę od tej, której spodziewał się Papaji. Zamiast duchowych wizji miał wniknąć w głąb własnej istoty. Wprawdzie Papaji miał głębokie doświadczenie duchowe w czasie rozmowy, ale jednak nie był zachwycony otrzymanymi radami i kontynuował wiarę w Krysznę. Musiał upłynąć pewien czas, zanim Papaji zdecydował się powrócić do Ramany z prośbą, by dalej dawano mu nauki. Któregoś dnia zrozumiał, co tak naprawdę ma do przekazania jego nauczyciel i doświadczył głębokiej przemiany. Opowiadał później, że czuł, jakby jego ciało zostało rozszczepione komórka po komórce, a potem z powrotem połączone w jedną całość.
Przebywał w Indiach do 1947, w którym to roku na skutek podziału Indii Maharishi wysłał go do swojego domu w Pendżabie (Pakistan). Kiedy żegnał się z Ramaną, usłyszał: „Jestem z tobą, gdziekolwiek jesteś”. W późniejszych latach pracował, utrzymując rodzinę i prowadząc nauki duchowe. W 1966 roku przeszedł na emeryturę i spędził bardzo wiele czasu u podnóża Himalajów.