Tym razem będzie to po prostu moja sypialnia, tylko tu kolor ma decydować o wszystkim i nadawać, poprzez jego uproszczenie, większej wytworności przedmiotom kojarzącym się tu z odpoczynkiem lub w ogóle ze snem. Jednym słowem, patrzenie na ten obraz powinno dać umysłowi, czy raczej wyobraźni, odpoczynek. Ściany są bladofioletowe. Podłoga z czerwonych desek. Drewno łóżka i krzeseł ma kolor żółtego, świeżego masła, pościel i poduszka to bardzo jasna cytrynowa zieleń. Narzuta szkarłatna. Zielone okno. Toaletka pomarańczowa, miednica niebieska. Drzwi w kolorze bzu. I to wszystko – nic więcej – w tym pokoju ze spuszczonymi żaluzjami. Prostokątny kształt mebli raz jeszcze musi wyrażać niewzruszony odpoczynek. Portrety na ścianach, lustro i ręcznik i trochę ubrań. Rama, jako że nie ma bieli na obrazie, będzie biała. Wszystko to jako rodzaj zemsty za przymusowy odpoczynek, który tu musiałem mieć. Będę nad tym znów pracował cały dzień, ale widzisz jak prosty to pomysł. Cienie i półcienie są stonowane; jest to namalowane w dowolnych, jednolitych kolorach, jak japońskie odbitki"