W czasie II wojny światowej kamienie pozyskane ze wzgórza zamkowego używano do utwardzania okolicznych dróg.
Odbudowa mały|Zamek w Chęcinach w 1835 roku mały|Rysunek Wojciecha Gersona przedstawiający zamek (1882 r.) mały|Zamek w Chęcinach na litografii Napoleona Ordy Pierwsze prace konserwacyjne przeprowadzono już w 1877. Wcześniej, w 1811 Julian Ursyn Niemcewicz w Podróżach historycznych pisał:
Szerokie poły murów z trzema basztami, rozległe we wnętrzu ziemi piwnice, obdarte z dachu, ozdób i marmurów swoich okna i drzwi – to jest wszystko, co pozostało z gmachu... Resztę murów i kolumn zamkowych przedostatni starosta, jak gdyby swoje, podarował podstarościemu.
Losy warowni nie były również obojętne Stefanowi Żeromskiemu, który pisał o Chęcinach w swym Dzienniku z lat 80. XIX wieku, a także Henrykowi Sienkiewiczowi, który opublikował list w sprawie ochrony ruin. W Polsce międzywojennej ogromny wkład w uratowanie zamku wniósł ówczesny burmistrz Chęcin, Edmund Padechowicz. Przeprowadził on, mimo skromnych funduszy, szereg prac zabezpieczających budowlę przed zupełnym zniszczeniem. Po II wojnie światowej odrestaurowano wieże, na jednej z nich urządzając punkt widokowy. Podczas prowadzonych przez ostatnie lata prac adaptacyjno-renowacyjnych budowla została zabezpieczona w formie trwałej ruiny.