Wkrótce postanawia ją odwiedzić, ale wpada w pułapkę tajemniczych ludzi, którymi dowodzi tajemniczy młodzieniec o siwych włosach, pan Morand. Chcą oni zabić Maurycego, kiedy zjawia się Genowefa, która ratuje młodzieńca, mówiąc ludziom, że to on ją ocalił. Wówczas tajemniczy spiskowcy zostawiają go w spokoju. Maurycy zostaje zaproszony na obiad do Genowefy, która (ku jego rozpaczy) jest mężatką. Jej mąż, pan Dixmer, wyjaśnia młodzieńcowi, że jest garbarzem, ale potajemnie zajmuje się przemytem - ci ludzie, którzy złapali młodzieńca, byli również przemytnikami i bali się o swój interes. Dixmer zachęca Maurycego, by często ich odwiedzał. Częste odwiedziny sprzyjają Maurycemu i Genowefie na rozwinięcie romansu. Wreszcie kobieta, mając dość tego związku, który nie ma nawet cienia na przyszłość, pisze do kochanka list, każąc mu przestać ją odwiedzać. Maurycy sądzi, że Genowefa robi to, bo zakochała się w Morandzie, którego przedstawia jako wspólnika swego męża. Chłopak pogrąża się w rozpaczy, nie interesują go rewelacje Lorina, który opowiada mu o usunięciu z dziejów rewolucji Boga i mianowanie na jego miejsce Bogini Rozumu, którą została jego kochanka - aktorka i śpiewaczka. Jednakże Dixmer, dowiedziawszy się o decyzji żony, karci ją za nią i każe odwołać swój list.