27 dac miał wspierać piechotę zajmującą obronę na linii rzeki Zgłowiaczka. Obronę 22 pp ponownie wspierał 27 dywizjon, ponadto stanowiska jego zostały ostrzelane, przez artylerię niemiecką z rejonu Kryńska i Szpetala Górnego. 27 dac w trakcie pojedynku artyleryjskiego zmusił do zmiany stanowisk niemiecką baterię zmotoryzowaną w rejonie Kryńska, a także po ostrzelaniu zamilkły baterie w rejonie Szpetala Górnego. Stanowiska 27 dac dwukrotnie były atakowane przez lotnictwo niemieckie. Nocą 10/11 września 27 dac przeszedł na nowe stanowiska w rejonie Mielęcinka, tego dnia prawdopodobnie, nie brał udziału w sporadycznej wymianie ognia. 12 września dywizjon sporadycznie ostrzeliwał oddziały niemieckiej 50 DP, z uwagi na brak amunicji. Po południu uzupełniono amunicję z pociągu ewakuowanego z Torunia. Nocą 12/13 września dywizjon dotarł do lasów nadleśnictwa Kowal, gdzie wypoczywał, bez styczności z nieprzyjacielem. Kolejnej nocy odbył marsz do Gostynina, gdzie miał wesprzeć 23 pp w ewentualnej obronie miasta. Zajął stanowiska ogniowe w rejonie wsi Kłótno.