Kolejnym problemem z jakim przez długi czas nie potrafiono sobie poradzić była transmisja siły. Wiązało się to z wykorzystywaniem pracy młyna nie tylko w celu przemiału zboża na mąkę. Pierwsze rozwiązanie sięgające jeszcze XIII i XIV w. polegało na tym, że ustawione wzdłuż rzeki podłużne budynki młynów zaopatrzone były w kilka kół. Drugie rozwiązanie polegało na wznoszeniu wzdłuż rzeki osobnych małych budynków napędzanych pojedynczymi kołami wodnymi. Każde z kół niezależnie od tego, czy było w tym samym budynku czy w osobnym, wykorzystywano w innym celu. Pierwsze a zarazem podstawowe koło przeznaczone było do poruszania kamieni młyńskich w celu przemiału zboża na mąkę, drugie do poruszania stępy do produkcji kaszy, kolejne do produkcji słodu jęczmiennego lub pszenicznego dla miejscowego browaru czy gorzelni, a jeszcze inne do napędu folusza sukienniczego lub stępy do tłoczenia oleju z siemienia lnianego bądź konopnego. Podstawą przetwórstwa pozostawała jednak mąka.