Nie sposób jest również nie wspomnieć o innej gałęzi młynarstwa, tej która wykorzystywała energię wiatru, czyli wiatrakach, które intensywniej rozwinęły się i uległy popularyzacji na naszych ziemiach w XVIII i XIX w., także na tych terenach, gdzie nie brak było tradycyjnych młynów wodnych.
W młynarstwie od strony technicznej, za starsze uznaje się młyny z kołami horyzontalnymi (poziomymi) a dopiero kolejne w dalszym rozwoju miały być koła wertykalne (pionowe) czyli te, które wpisały się nie tylko w polski, ale i ogólnoeuropejski pejzaż. Nie wykluczone, że na ziemiach polskich rozwinęło się młynarstwo już w zaawansowanej postaci, po wielu wiekach doświadczeń czyli z kołami wertykalnymi. Za starsze rozwiązanie, jakie zastosowano w Polsce uznaje się koło pionowe podsiębierne zw. walnym, gdzie woda przepływająca pod kołem, poruszała je od dołu, powodując, że koło obracało się w kierunku przeciwnym do prądu rzeki. Nie wymagało to jeszcze wówczas spiętrzania wody, budowy zbiorników wodnych i sypania grobli, wykonywania systemu zastaw, tam, śluz czy kanałów ulgi. W przypadku większych rzek ich nurt, nawet jeśli nie był wartki, to już sama ilość przepływającej wody była wystarczająca do poruszania masywnego koła, toteż już w XIII w. zaczęto budować młyny na łodziach, które zw. pływakami.