Zadanie mechanika – kierowcy wyrzutni polegało na tym, aby wjeżdżając na stanowisko uderzyć miejscem ze strzałką w pierwszą tyczkę, przewrócić ją i bez zmiany kierunku jazdy dotknąć strzałką drugą tyczkę, nie przewracając jej. W ten sposób prowadnica z rakietą, była ustawiona w kierunku celu. Stabilizowano i poziomowano wyrzutnię za pomocą podnośników znajdujących się z tyłu. Pierwszy celowniczy sprawdzał poprawność ustawienia prowadnicy. W przypadku korekty mógł ją obrócić o ±5 stopni. Drugi celowniczy, po otrzymaniu danych od rachmistrzy, ustawiał prowadnicę w pionie. Prowadnica tej wyrzutni była regulowana w zakresie +15 do + 60 stopni. Minimalny tor lotu rakiety uzyskiwało się przy podniesieniu prowadnicy +24 stopnie. W tym czasie mechanik elektryk przygotowywał wyrzutnię i rakietę do startu. Podłączał przewody elektryczne do głowicy i zapłonników i rozwijał kabel do odpalenia rakiety ze stanowiska zewnętrznego, ustawiał parametry wybuchu jądrowego. Po sprawdzeniu prawidłowości działania układów na wskaźnikach kontrolnych mógł nastąpić start rakiety.