Mimo tych incydentów, zespół z Seattle zyskał sobie sympatię wielu fanów muzyki metalowej podczas trasy.

Zapytany o brak Metalliki na trasie, perkusista formacji Anthrax, Charlie Benante przyznawał: „Metallica była wielka sama w sobie, byli zbyt wielką jednostką. Gdy nagrywasz płytę taką jak Black Album , albo coś takiego jak Back in Black czy The Dark Side of the Moon , to tak właśnie się dzieje. To jest jakby wiesz, pożegnanie. Niczego więcej nie potrzebujesz. Jesteś ustawiony”. Gitarzysta Slayera, Kerry King wyznał: „Wydaje mi się, że dorośliśmy do rozgłosu w tym samym czasie, troje z nas pojechało na Clash of the Titans, a Metallica nas nie potrzebowała (…) Byli [na fali] Czarnego Albumu, człowieku, oni ustawili się w roli supergwiazdy”.

W trakcie tournée muzycy Slayera zarejestrowała album koncertowy Decade of Aggression, na który złożyły się fragmenty występów z Wembley Arena w Londynie 14 października 1990 oraz z Lakeland Center z 13 lipca 1991 w Lakeland w stanie Floryda.