W tym czasie był członkiem następujących zrzeszeń społecznych: Towarzystwa Gimnastycznego Sokół, Towarzystwa Śpiewaczego Lutnia, Towarzystwa Śpiewu Moniuszko, Towarzystwa Przemysłowców, Towarzystwa Obrony Kresów Zachodnich, Ligi Morskiej i Kolonialnej, Koła Przyjaciół Żołnierza, Koła Przyjaciół Harcerstwa i Towarzystwa Upiększenia Miasta.

W latach 1938–1939 wybudował kolejne pomieszczenia fabryczne, które otrzymał do użytku dzień przed wybuchem II wojny światowej.

4 września 1939 roku po zniszczeniu wszystkich zapasów wódek i likierów ze swojej wytwórni udał się na wschód w towarzystwie burmistrza Ferfeta i aptekarza Leszczyńskiego. W swoim życiorysie pisze: "Wyroby spirytusowe zniszczyłem z dwóch powodów: raz by nie dostały się hitlerowcom, a drugi raz aby pijacy polscy, którzy pozostali na miejscu się nie upili i nie popełnili nierozważnych czynów w stosunku do obywateli niemieckich zamieszkałych w mieście, a hitlerowcy w odwecie spaliliby całe miasto, jak to czynili niejednokrotnie nie tylko w naszym kraju w czasie działań wojennych". Ucieczka uratowała mu życie, jako że Niemcy planowali jego rozstrzelanie w pierwszej kolejności po zajęciu Kościana. Przez pierwsze lata wojny ukrywał się we Lwowie, Tarnopolu, Jarosławiu i Krakowie. Dopiero w 1942 roku zameldował się w Warszawie przy ulicy Hożej 5.