Gwidon niedługo cieszył się swoim państwem. W 1187 roku kolejny napad Renalda z Châtillon na muzułmańską karawanę doprowadził do zerwania rozejmu z Saladynem. Armia muzułmańska wkroczyła do Królestwa Jerozolimskiego. Gwidon, wbrew zdrowemu rozsądkowi oraz radom hrabiego Rajmunda z Trypolisu, uległ namowom Renalda i wielkiego mistrza templariuszy, Gerarda z Ridefort, i dał wojsku rozkaz wyruszenia z Akki. Jego wyczerpana letnim skwarem armia została 4 lipca zaatakowana przez Saladyna pod Hittin. Bitwa zakończyła się straszliwą klęską Gwidona. Jego wojska zostały zdziesiątkowane przez muzułmanów, a sam król dostał się do niewoli. Chrześcijanie utracili również Święty Krzyż.

Porażka ta przesądziła o losie Królestwa Jerozolimskiego. W ciągu kilku następnych miesięcy Saladyn podbił prawie całe państwo. 2 października skapitulowała Jerozolima, której heroiczną obroną dowodził Balian z Ibelinu. Jedynym większym miastem pozostającym w rękach Franków był Tyr, ocalony dzięki niespodziewanemu przybyciu Konrada, syna margrabiego Montferratu.