Ostatnią nadzieją dla polskich ugrupowań niepodległościowych stało się ich wejście do deklarowanego w Jałcie rządu „jedności narodowej”, aby nie zdominowali go komuniści podporządkowani Stalinowi.
W takiej sytuacji krajowi przywódcy podjęli dramatyczną decyzję o przyjęciu sowieckiego „zaproszenia” do rozmów – wbrew wszelkim dotychczasowym doświadczeniom, zwłaszcza ze wschodnich obszarów Polski (aresztowania oficerów i żołnierzy AK na Nowogródczyźnie, Wileńszczyźnie, czy Lubelskiem i wywożenie ich na Wschód lub mordowanie). Nieprzyjęcie zaproszenia byłoby równie złym rozwiązaniem, bo dawało Rosji pretekst do ostatecznego wyeliminowania polskich partii niepodległościowych z przyszłego rządu. W rezultacie doszło do nawiązania kontaktu z władzami sowieckimi i ich przedstawicielem gen. NKWD Iwanem Sierowem.
Na początku marca 1945 r. na życzenie Anthony’ego Edena polski rząd na uchodźstwie przekazał brytyjskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych nazwiska czołowych działaczy podziemia. A. Eden przesłał te nazwiska do władz Rosji Sowieckiej, zastrzegając, że „jeżeli komukolwiek z nich coś się stanie, Wielka Brytania uzna to za poważne pogwałcenie układu jałtańskiego”.