Jego pierwszy występ w tym mieście ściągnął 15 tysięcy widzów do Chicago Coliseum. Jednego dnia pokonał trzech przeciwników – pierwszego w dwie i pół minuty, drugiego w 5 minut, a trzeciego, Charlesa Cutlera, w 22 minuty. Cutler zażądał rewanżu. W pierwszym spotkaniu Zbyszko pokonał go po 46 minutach, a w drugim po czterech. Następnie Zbyszko pokonał między innymi Henry’ego Ordemanna w Minneapolis, Jessa Westergaarda w Saint Paul i Duluth, Americusa w Kansas City, i Freda Beela w Milwaukee. Odwiedził też między innymi Detroit. W Chicago pokonał Youssoufa Mahmuta w starciu trwającym godzinę.
W lipcu 1910 podpisał kontrakt na walkę z Frankiem Gotchem. Przegrał ją przed liczną widownią po 26 minutach. Druzgocąca porażka sprawiła, że Zbyszko był oskarżany o oszustwo i przekupstwo. Sam Zbyszko ocenił w swojej autobiografii Na ringach całego świata, że do jego szybkiej przegranej przyczyniły się między innymi zły stan psychiczny spowodowany niedawną śmiercią ojca, niedostateczna znajomość amerykańskiego sposobu walki oraz utrata wagi i ogólne osłabienie. Od przybycia do Stanów Zjednoczonych Zbyszko dużo podróżował pociągami i miał mało czasu na trening, przez co stracił 50 funtów masy.