Już w drugim półroczu 1958 roku przy wytopie stali zaangażowanych było 90 mln ludzi, a do końca wielkiego skoku liczba ta wzrosła do 100 milionów. Z miast na wieś przerzucono 20 mln ludzi. Na potrzeby funkcjonowania pieców wykarczowano ogromne połacie lasów. W drugiej połowie 1958 roku zorganizowane na wzór oddziałów wojskowych regimenty chłopów, przeprowadziły zakrojone na szeroką skalę prace polegające na osuszaniu bagien, budowie grobli i kanałów irygacyjnych w całym kraju.
Skierowanie chłopów do wytopu stali i rekwirowanie narzędzi rolniczych celem ich przetopienia, w połączeniu z programem bezpłatnego wyżywienia w komunalnych stołówkach, szybko doprowadziło do olbrzymiej klęski głodu. Kierownictwo zalecało utopijne rozwiązania, nakazując stosować gęsty siew i głęboką na 60 cm orkę (prowadzącą do erozji gleby), a także w ramach kampanii walki z czterema plagami wybijać wróble (co spowodowało plagę owadów), prowadząc jedynie do pogłębienia kryzysu. W roku 1958 plon był jeszcze dobry (250 mln ton), ale z powodu braku rąk do pracy w polu niezebrane zboże w większości zgniło na miejscu.