Dopiero pod koniec jego panowania przybyła misja chrystianizacyjna pod kierownictwem biskupa Wicelina.

Jednocześnie rządy Henryka przyniosły bardzo duże zubożenie i wyludnienie kraju Obodrytów oraz degradację jego elit. Przez cały okres panowania zewnętrzny wróg nie wszedł w granicę księstwa, ponieważ Henryk każdemu potencjalnemu wrogowi sowicie się opłacał. Zależało mu tylko na utrzymaniu władzy i zdobyciu jak największej ilości pieniędzy. W tym celu, oprócz zbierania podatków, nie wahał się organizować napadów (choć różnica pomiędzy tymi czynnościami była bardzo płynna) i porywać ludność by sprzedać ich jako niewolników. Niepokornych możnowładców wysyłał jako kontyngenty „sojuszniczych wojsk” do sąsiadów. Henryk nigdy nie wyjechał poza granice swojego księstwa, nigdy też nie uczestniczył w żadnym wiecu ani spotkaniu z możnowładcami.

Śmierć 22 marca 1127 roku Henryk został w nieznanych okolicznościach zamordowany skrytobójczo podczas wizyty w Lüneburgu, co przekreśliło plany zjednoczenia Połabia. Po śmierci Henryka Gotszalkowica państwo obodryckie pogrążyło się w wojnie domowej pomiędzy jego synami, Kanutem i Świętopełkiem. Obaj książęta zginęli w czasie bratobójczych walk, a zamęt polityczny wykorzystał duński książę Kanut Lavard, w 1129 roku zajmując ziemie Obodrytów.

Przypisy

Bibliografia

Kategoria:Książęta obodrzyccy Kategoria:Urodzeni w XI wieku Kategoria:Zmarli w 1127