Fabryka była wtedy szybko rozwijającym się przedsiębiorstwem. Wkrótce pobudowano nową halę fabryczną i uruchomiono tartak, wykorzystując dogodne dla spławu położenie zakładu nad rzeką Brdą. Pod koniec XIX w. nastąpiła generalna modernizacja parku maszynowego. Większość urządzeń napędzanych było maszynami parowymi z bydgoskiej fabryki braci Theodora i Adolfa Wulffów.
Garbarnia Buchholza u progu XX wieku należała do największych fabryk skór na wschód od Łaby. Zatrudniała 170 osób i przerabiała 140 tys. skór rocznie. Znaczną część stanowił surowiec zagraniczny. Zasadniczym rynkiem zbytu były Niemcy, zwłaszcza wschodnie prowincje Rzeszy Niemieckiej oraz Berlin. Firma posiadała swoją filię w Królewcu, którą kierował syn właściciela.
Właściciel fabryki brał czynny udział w życiu publicznym. Od 1858 był przez trzy kadencje członkiem Rady Miejskiej w Bydgoszczy. W 1874 został niepłatnym członkiem Magistratu. Przez 34 lata udzielał się w administracji miejskiej, w komisjach i deputacjach. Z okazji 50-lecia garbarni w 1895 przemysłowiec uhonorował najstarszych pracowników, a tym, którzy pracowali w fabryce ponad 6 lat zafundował wysokie nagrody pieniężne. Po śmierci Ludwiga Buchholza w 1900 jego firmą kierował syn Herman.