por. 4,7), przypadek (Wj 21,13), przekleństwo, zgubna płodność grzechu, ani sam nawet nieprzyjaciel Królestwa Bożego – nikt, ani nic nie jest w stanie wymknąć się spod zasięgu mocy Boga Wszechmocnego.
Osoby posłane przez Boga, aby zwiastować ludowi Jego przesłanie nie potrafią do końca, pojąć nieszczęść sprawiedliwych i szczęścia bezbożników (Jer 12, 1-6; Hab 1,13; 3 ,14-18). Ta niemożność pogodzenia się z cierpieniem niezawinionym, w sposób wyraźny zostaje wyartykułowana przez Hioba (Hi 13,22; 23,7), próbującego w rozpaczy niezrozumienia swojego losu wytaczać jakby proces samemu Bogu, żądając od Niego wyjaśnień – dlaczego mnie spotkało to, co mnie spotkało? Pomimo licznych tragedii wielu sprawiedliwych opisanych w Biblii, zawsze mieli ufność i nadziei na lepsze jutro, na zmartwychwstanie (Rdz 22; Ps 22; 49; 73; Iz 53; Rz 4,18-21).
Jezus Chrystus był poddany cierpieniom, iż nie budził już współczucia, lecz wstręt i pogardę (Iz 52,1 n; 53,3). Były one jego codzienną egzystencją. Sługa Jahwe cierpiał za ludzi, za ich przestępstwa i grzechy. Będąc sam najbardziej niewinnym, wstawia się za grzesznikami (Iz 53,12) i składa Bogu w ofierze swoje własne życie za grzechy ludzi (53,10);