Zużewicz-Wiewiórowska, Warszawa 2022..

Prawo nadbrzeżne zawsze rodziło kontrowersje, mimo to zabór mienia rozbitków uważano za istotne prawo, a nie nadużycie, dodając jednak, że ius naufragii "bezcześci najświętszą nazwę prawa". Prawo nadbrzeżne jest odróżniane od prawa brzegowego (Grundruhrrecht) obowiązującego na brzegach rzek (najczęściej chodziło o drzewo z rozerwanych tratew lub o rzeczy naniesione przez rzekę w czasie powodzi) oraz na drogach (stawiając zasadę "co z wozu spadło, to przepadło", zgodnie z którą seniorzy zawłaszczali towar z rozbitego lub przewróconego wozu). Często jednak prawo nadbrzeżne jest mieszane i łączone z prawem brzegowym, pomimo tego, że prawo nadbrzeżne obowiązywało u wybrzeży morskich, a prawo brzegowe u wybrzeży rzecznych i na drogach. Podobnym w skutkach do prawa nadbrzeżnego jest prawo załamania mostu, zgodnie z którym towary z wozów znajdujących się w chwili załamania mostu na nim, przechodziły na własność pana gruntu. We wszystkich tych przypadkach zachodzą dwa istotne momenty: katastrofa i fakt znalezienia się rzeczy na ziemi należącej do seniora. Ten kontakt z ziemią powodował niejako "przyrastanie" do niej rzeczy. Niekiedy powyższe prawa postrzegano jako szczególne rodzaje znalezienia.