Dowódcy obu jednostek wyrazili zgodę; szczególne zainteresowanie wyrażał dowódca spadochroniarzy, zdaniem którego sukces operacji mógłby znacznie podnieść morale żołnierzy i jednocześnie sprawdzić wartość bojową formacji (byłaby to pierwsza jej akcja bojowa).

thumb|275px|Spadochroniarze schodzą do łodzi; fragment ćwiczeń poprzedzających operację

Dowódcy obu jednostek byli przekonani, że zarówno spadochroniarze jak i lotnicy będą, po przeszkoleniu, gotowi do akcji z końcem lutego 1942, kiedy to warunki meteorologiczne powinny pozwolić na przeprowadzenie operacji. Ćwiczenia zaczęły się niemal natychmiast, ale napotkano pierwsze problemy: 38 Skrzydło było nową formacją, niezdolną do skierowania do akcji jakiegokolwiek doświadczonego dywizjonu. Do wykonania zadania wyznaczono więc ostatecznie 51 Dywizjon RAF pod dowództwem podpułkownika Percy’ego Pickarda, przy czym dowódcą eskadry, która miała wziąć bezpośrednio udział w akcji, mianowano kapitana Normana. Innym problemem był stan przygotowania kompanii wojsk powietrznodesantowych, jaka miała zostać wybrana do wykonania zadania. Nie było to łatwe, bowiem 1 Dywizja Powietrznodesantowa składała się z zaledwie dwóch batalionów, z których tylko jeden – 1. batalion spadochronowy – miał za sobą kompletne przeszkolenie. Dowódca dywizji, generał-major Browning, pragnący by jego 1.