O ile walcząc z klasycznym ujęciem znaczenia, Putnam argumentował, że jest ono obciążone przez to, że przywiązuje znaczenie do stanu psychicznego jednostek, a nie do świata, walcząc z realizmem argumentuje w przeciwnym kierunku. Mówi, że postulowanie pewnego metafizycznie prawdziwego świata, którego być może nie jesteśmy w stanie poznać, jest działaniem bez pokrycia. Działając w ten sposób zajmujemy pozycję „Boskiego Oka” (God’s Eye Point of View), a w żaden sposób nie możemy tej pozycji naprawdę zająć. Teoria znaczenia, której używał do obrony realizmu metafizycznego, staje się teraz narzędziem obrony jego nowego stanowiska. Putnam akceptuje antyrealistyczną konkluzję, że znaczenia mają sens na gruncie teorii (jest to inspiracja quine’owska). Jego teoria odniesienia dobrze pasuje do tego schematu. Tym, co jednak chce podkreślić, jest fakt, że nie prowadzi to do skrajnego relatywizmu. Gwarantem tego ma być fakt, że odniesienie przedmiotowe sprawia, że prawda nie jest sprawą dowolną, gdy ustalimy już teorię, na gruncie której się poruszamyA. Grobler, Epistemolgia.