6 lipca 1995 r. korpus „Drina” VRS, liczący ok. 4500 żołnierzy dowodzony przez generała majora Milenkę Živanovicia, rozpoczął operację przeciwko srebrenickiej enklawie, która potem otrzyma kryptonim „Krivaja 95”. Otwarto ogień na muzułmańskie pozycje znajdujące się na południu enklawy, ostrzeliwując także stanowiska obserwacyjne Holendrów, aby zmusić ich do ucieczki. Cel ten został osiągnięty. Z 20 tysięcy uciekinierów od 5 do 6 tysięcy zostało jednak wpuszczonych do obozu, w którym stacjonowali holenderscy żołnierze. Oddział holenderski nie podjął żadnych działań obronnych. 9 lipca 1995 r. muzułmańscy obrońcy stracili ostatnie punkty oporu wokół miasta. Do serbskiej niewoli trafiło trzydziestu holenderskich żołnierzy.

10 lipca 1995 r. Holendrzy poprosili ONZ o wsparcie lotnictwa. 11 lipca samoloty NATO zbombardowały dwa serbskie czołgi, jednak na tym wyczerpało się wsparcie z powietrza, ponieważ Serbowie zagrozili likwidacją wziętych do niewoli żołnierzy holenderskich i ostrzałem bazy w mieście. Po południu Serbowie wkroczyli do Srebrenicy. Generał Ratko Mladić, głównodowodzący armii republiki serbskiej, zażądał, by wszyscy muzułmanie, którzy chcą żyć, złożyli broń. Prócz tego zaoferował, by ONZ zorganizowała ewakuację około 20 tysięcy ludności cywilnej, znajdującej się w okolicy Potočari.