Prześladowania Biuro Oddziału w Kenii wyznaczyło belgijskiego Świadka Jehowy Ernesta Heuse, by podjął rozmowy z rządem dotyczące rejestracji działalności w Rwandzie. W listopadzie 1982 roku władze wydały zakaz działalności Świadków Jehowy. Po zgromadzeniach obwodowych zorganizowanych w listopadzie 1982 roku w Butare, Gisenyi i Kigali, aresztowano trzech pionierów, którzy podpisali wniosek o rejestrację. Władze zamknęły Salę Królestwa oraz aresztowały kolejnych Świadków Jehowy, a misjonarze musieli opuścić kraj.

W październiku 1983 roku odbył się proces trzech Świadków, którzy wystąpili z wnioskiem o rejestrację. Oskarżono ich o oszustwo oraz wprowadzanie społeczeństwa w błąd. Zostali skazani na dwa lata pozbawienia wolności, nie zostali też objęci prawem do amnestii, ogłoszonej w trakcie odbywania kary. Więzienie opuścili w listopadzie 1984 roku.

Od mieszkańców kraju wymagano m.in. wykupywania legitymacji partyjnych oraz noszenia znaczków partyjnych z podobizną prezydenta, na co Świadkowie Jehowy nie chcieli się zgodzić, powołując się na chrześcijańską neutralność. W tym samym roku działało ponad 300 głosicieli. W roku 1986 nastąpiła kulminacja fali prześladowań: z 435 głosicieli 140 było uwięzionych. Wśród nich były kobiety mające małe dzieci oraz będące w ciąży.