Pożar rozprzestrzenił się na infrastrukturę kolejową, nastawnię wykonawczą i zagroził sąsiadującym z linią kolejową budynkom Zakładu Wschodniego PKP Energetyka.

Na skutek kilkugodzinnego pożaru, którego dogaszanie zostało zakończone około godziny 1:00 następnego dnia, nastąpiły liczne uszkodzenia infrastruktury kolejowej stacji Białystok – torów, sieci trakcyjnej i nastawni wykonawczej Bł1. Ponadto zniszczeniu uległo siedemnaście wagonów z olejem napędowym i benzyną oraz dwie lokomotywy spółki Orlen KolTrans (M62 i TEM2).

Zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu kolejowym został postawiony przez prokuraturę rejonową Białystok-Południe dwóm maszynistom prowadzącym pociąg towarowy Orlen KolTrans. Podejrzewani byli oni o zignorowanie sygnału na semaforze wskazującego nakaz zatrzymania się.

Rozmiar i skutki wypadku (pomimo braku ofiar śmiertelnych) zostały przyrównywane przez naczelnika Wydziału Ratownictwa Technicznego i Ochrony Przeciwpożarowej PKP PLK do zderzenia pociągów, jakie miało miejsce 19 sierpnia 1980 roku na szlaku Otłoczyn – Brzoza Toruńska. W związku ze zdarzeniem ruch pociągów na białostockim węźle kolejowym został wstrzymany całkowicie na kilka dni.