Jesienią 1993 wygrała prestiżowy turniej halowy w Filderstadt i zapewniła sobie pierwszy w karierze występ w turnieju Masters; w Masters odniosła pierwsze w karierze zwycięstwo nad zawodniczką z czołowej dziesiątki na świecie, pokonując najpierw Sabatini, a w kolejnej rundzie weterankę Navrátilovą.
W 1994 nie wygrała żadnego turnieju, ale odniosła duży sukces, awansując do finału wielkoszlemowego French Open; w turnieju tym zaimponowała serią błyskawicznych zwycięstw – w drodze do finału nie tylko nie straciła seta, ale nie pozwoliła żadnej z przeciwniczek zdobyć więcej niż 2 gemy w secie. Nie miała kłopotów z pokonaniem liderki rankingu światowego Niemki Graf, którą zwyciężyła w półfinale 6:2, 6:2. W tej dyspozycji uchodziła za faworytkę finału z defensywną Hiszpanką Sánchez Vicario, ale jednak uległa rywalce; na końcowy wynik nie pozostał bez wpływu deszcz, który opóźnił rozegranie finału o jeden dzień oraz nadał ziemnej nawierzchni kortu paryskiego wolniejszy, sprzyjający Hiszpance charakter. Po turnieju French Open Pierce awansowała do pierwszej dziesiątki rankingu WTA (na pozycję nr 7). We wrześniu t.r. była w ćwierćfinale US Open, a na turnieju Masters ponownie pokonała Graf.