Barbara Hollender pisała: Pojawił się wczoraj na festiwalu obraz wyjątkowo mocny. W 1996 r. w algierskiej Thibrinie islamscy fundamentaliści wzięli jako zakładników, a następnie zabili, siedmiu francuskich zakonników. Xavier Beauvois opowiedział tę historię, ale nie zrobił filmu o gwałcie i śmierci. (...) Jestem pod wielkim wrażeniem tego skromnego, przejmującego filmu.

Magdalena Kempna-Pieniążek uważa, że Ludzie Boga wykraczają poza gatunkowo rozumiane kino religijne, zbliżając się do filmu dokumentalnego, a zarazem omijając pułapkę patosu występującego w filmach hagiograficznych.

Jean Sévillia, analizując przyczyny popularności filmu, zauważył, że wśród jego widzów są zarówno katolicy, jak i niewierzący. Tych pierwszych uderza zwłaszcza religijność głównych bohaterów, a drudzy podkreślają ich humanizm. Starszych widzów przyciąga dodatkowo tematyka Algierii jako byłego terytorium francuskiego. Publicystka „L’Express” wśród powodów wysokiej oglądalności Ludzi Boga wymienia nienachalną promocję wartości niematerialnych jak wierność, odwaga i braterstwo oraz pochwałę tolerancji, jakie odnajduje w tym filmie.