Okazało się, że obydwa okręty mają wystarczająco stabilną konstrukcję, aby prowadzić z nich ogień artyleryjski; stwierdzono też jednak, że mają one złe właściwości żeglugowe, słabą sterowność, małą prędkość i niewielki zasięg. O ile mogły sprawdzić się przy obronie własnego wybrzeża, to niemożliwe było użycie ich w jakichkolwiek akcjach ofensywnych. Stało się to przyczyną pozostawienia ich w porcie przez cały okres wojny rosyjsko-tureckiej w latach 1877−1878.
Koncepcja „popowek” została również wykorzystana podczas projektowania carskiego jachtu „Liwadia”, zbudowanego w stoczni John Elder & Co. w Govan w Szkocji. Był on owalny w kształcie, z klasyczną dziobnicą i rufą. Po śmierci Aleksandra II nowy władca, Aleksander III, zrezygnował z użycia jachtu, który zacumowany na stałe w Mikołajowie i pozbawiony maszyn i wyposażenia, służył jako hulk i został zezłomowany dopiero w 1926 roku.
Zmiana władzy w Rosji dotknęła bezpośrednio admirała Popowa. Po zmuszeniu wielkiego księcia Konstantego Nikołajewicza do rezygnacji ze stanowiska dowódcy floty, car Aleksander III zdymisjonował również Andrieja Popowa, ironizując przy tym, że ten zajmował się głównie zaokrąglaniem architektury okrętowej.