Według relacji mieszkańca tego domu, Piotra Grzywacza, oddział składał się z jednego Niemca i ośmiu „Ukraińców”Pacyfikujących Warszawę kolaborantów ze wschodnich formacji ochotniczych mieszkańcy stolicy określali gremialnie mianem „Ukraińców” lub „Kałmuków”, i te określenia pojawiają się najczęściej w przekazie wspomnieniowym. Wynikało to w dużej mierze z wrażenia, jakie wywołały w całej Polsce informacje o zbrodniach dokonywanych na Kresach przez ukraińskich nacjonalistów. W rzeczywistości zwarte oddziały ukraińskie nie wzięły większego udziału w walkach powstańczych. Trudno więc przesądzić jakiej narodowości byli opisywani kolaboranci. W tym wypadku rzeczywiście mogli być to Ukraińcy z oddziałów pomocniczych SS kwaterujących w al. Szucha. Patrz: Ludność cywilna w powstaniu warszawskim tom II Archiwalia, op.cit., s. 46-47. ubranych w mundury SS. W meldunku komendanta Obszaru Warszawskiego AK, generała Albina Skroczyńskiego ps. „Łaszcz”, mowa była natomiast o sześciu żołnierzach – w większości „Ukraińcach” („meldunek sytuacyjny nr 5 o represjach niemieckich wobec ludności cywilnej w rejonie Alei Jerozolimskich”, 4 sierpnia 1944).