ich uzbrojenie artyleryjskie było w założeniu tylko obronne. Podobnie jak współczesne im niszczyciele z innych krajów, pierwsze osiem okrętów miało charakterystyczny zaokrąglony pokład dziobowy (tzw. „turtle back” – skorupa żółwia), jedynie D 9 miał wysoki, podniesiony dziób, dający znacznie lepszą żeglowność i będący zapowiedzią późniejszego S 90 – pierwszego niszczyciela zaprojektowanego i zbudowanego w Niemczech. Kolejny okręt i zarazem ostatni klasy Divisionsboot marynarka niemiecka zamówiła nietypowo za granicą – w światowej „ojczyźnie” niszczycieli, jaką była Wielka Brytania.
W 1898 roku angielska stocznia wodowała zamówiony przez Kaiserliche Marine okręt, który otrzymał oznaczenie D 10 i jest uznawany za pierwszy prawdziwy niszczyciel marynarki Niemiec. Była to typowa dla ówczesnych czasów konstrukcja brytyjskiego niszczyciela z bardzo mokrym pokładem przednim „turtle back” i maszynami parowymi potrójnego rozprężania, o marginalnej żeglowności w warunkach pełnomorskich, nazywana nieprzychylnie przez załogę Schlingerpott („kołysząca się łajba”). Koszt budowy wynosił 1.173.000 marek. Dalszych niemieckich torpedowców lub niszczycieli nie zamawiano już za granicą.