Któż dziś pamięta jeszcze „Toscę” Sardou, czy „Rycerskość wieśniaczą” Vergi? I czy istnieje choć jeden na tyle głupi dyrektor teatru, który gotów byłby wystawić "Révillon" Meilhaca lub jego "Attaché" bez muzyki z „Zemsty nietoperza” albo „Wesołej wdówki”? Nie - i basta!. Praca nad librettem była już zbyt zaawansowana, a przygotowania do premiery zbyt daleko posunięte, by odwołać projekt. Ostatecznie dzięki pośrednictwu, przyjaciela Jacobsona, tłumacza sztuk Shawa na niemiecki, Zygfryda Trebitscha udało się załagodzić konflikt i pod dodatkowymi warunkami uzyskać zgodę pisarza. Shaw zażądał, aby w libretcie nie zostało użyte ani jedno słowo oryginalnego dialogu, a na programach i wyciągach fortepianowych zaznaczono, że operetka jest nie autoryzowaną parodią sztuki Mr. Bernarda Shawa Arms and the Man. 14 listopada 1908 roku sztuka została wystawiona w wiedeńskim Theater an der Wien. Mimo bardzo dobrego libretta i świetnej muzyki Strausa, nie spotkała się z uznaniem publiczności, która oczekiwała kolejnej sentymentalnej operetki w rodzaju Czaru walca. Praktyczny rozsądek i cynizm Bummerliego okazał się fatalny dla sztuki. Po sześćdziesięciu dwóch przedstawieniach spektakl zdjęto z afisza.