Twierdzenie to zrównywało prawdy zwykłe (dotyczące świata) i nadprzyrodzone.

Odmiennie od racjonalizmu Piotra Abelarda, racjonalizm Rajmunda był mistyczny: nauczał on wyraźnie, że w celu poznania najwyższych prawd rozumowi musi pomagać wiara, że gdy tylko wiara wypełni duszę swoim światłem, rozum, wzmocniony przez wiarę, "jest równie zdolny dowieść, że są trzy osoby boskie, jak to, że nie ma trzech Bogów". "Zależąc od łaski Boga" - pisał - "mam zamiar dowieść prawd wiary poprzez przekonujące rozumowanie". Z drugiej strony utrzymywał, że chociaż rozum potrzebuje Boskiej pomocy, wiara tak samo potrzebuje rozumu; wiara może nas zwodzić o ile rozum jej nie prowadzi. Ten, kto polega tylko na wierze, jest jak ślepiec, który polegając na zmyśle dotyku może czasem znaleźć to, czego szuka, ale często się myli - aby mieć pewność, że znalazł właściwy przedmiot, potrzebuje zarówno wzroku, jak i dotyku.

Zatem Rajmund twierdził, że aby poznać prawdę o Bogu, potrzeba użyć zarówno rozumu, jak i wiary. Nazywał się sam "chrześcijańskim sufi".