W r. 66 p.n.e. Mitrydates, po porażce z wodzem rzymskim Pompejuszem Wielkim pod Nikopolis, postanowił pomaszerować ze swą armią do Kolchidy, a stąd potem pieszo do Majotis i na Krym, by odzyskać Bospor oraz rozpocząć energiczne przygotowania do dalszej wojny. Machares obawiał się spotkania z ojcem z powodu swego odstępstwa na rzecz Rzymian. Gdy dowiedział się, że szybkim marszem przebył długą drogę przez dzikie ludy i tzw. Zapory Scytyjskie, przez które żadna osoba nie przeszła, postanowił wysłać posłów. Usprawiedliwiał się, że tylko z konieczności zawarł porozumienie z Rzymianami. Dowiadując się o jego wielkim gniewie, uciekł do Chersonezu nad Pontem, by nie wpaść w ręce ojca. Mitrydates wysłał za nim okręty, celem pochwycenia go. Machares, widząc beznadziejność sytuacji, popełnił samobójstwo. Mitrydates jego przyjaciół, których mu dał przy wyjeździe do Bosporu, kazał stracić, a tych, których syn sobie dobrał, postanowił puścić wolno. Historyk rzymski Kasjusz Dion był przeciwnego zdania w sprawie jego śmierci, bowiem podał, że Mitrydates zgładził syna z pomocą jego ludzi, którym obiecał bezkarność oraz pieniądze.