Oba okazy trafiły w 1908 do Muzeum Przyrodniczego im. Dzieduszyckich w pobliskim Lwowie, gdzie znajdują się do dziś. Znaleziono też wówczas jedną kość jelenia olbrzymiego, a prof. Marian Łomnicki wymienił także szczątki płazów, ptaków, owadów, ślimaków lądowych i słodkowodnych oraz małży, a także liście i inne szczątki dębu, jesionu, klonu, wiązu, roślin bagiennych oraz artefakty drewniane. W późniejszych opracowaniach zakwestionowano równowiekowość z nosorożcem i mamutem fauny i flory podanej przez Łomnickiego, uznając ją za młodszą i redeponowaną.

Mamut był w złym stanie, gdyż pracownicy kopalni uznali, iż jest to zwierzę współczesne (wół z rogami), bez wartości naukowej i uszkodzili okaz w trakcie wydobywania, a następnie wyrzucili na hałdę przykopalnianą, gdzie doznał dalszych uszkodzeń, m.in. miejscowa ludność wycinała kawałki skóry m.in. na buty (część z nich odzyskano później wyrokiem sądu). Również w pierwszych dniach po ustaleniu, że okaz jest zwierzęciem kopalnym nie zabezpieczono znaleziska dostatecznie i dewastowali je łowcy „pamiątek”. Poza tym oba zwierzęta nie były kompletne. Niejasna była także geneza obu tych znalezisk, gdyż choć okazy reprezentowały zwierzęta kopalne, to spoczywały w osadzie bogatym w szczątki współcześnie żyjących roślin i owadów, z których część nie była znana z plejstocenu.