Tygrys stwierdza, że to był jedynie żart i stwierdzając, że nikt nie ma poczucia humoru odbrykuje obrażony.
Smutny Kłapouchy idzie do swego szałasu, gdyż nikt nie wie, że dzisiaj ma urodziny. Kiedy Kubuś się o tym dowiaduje, idzie do Prosiaczka. Przyjaciele muszą wymyślić prezent na urodziny, który później dadzą Kłapouchemu. Puchatek udaje się po poradę do Pana Sowy. Prezenty Kubusia i Prosiaczka po drodze nie są takie jak planowali, ale satysfakcjonują Kłapouchego. Zostaje urządzone przyjęcie urodzinowe, na które wprasza się niezaproszony Tygrys. Krzyś arbitralnie stwierdza, że Tygrys może być gościem, jak zagra ze wszystkimi w misie-patysie.
Kłapouchy, mimo grania po raz pierwszy, przoduje w grze, zaś Tygrys cały czas przegrywając mówi, że nie lubi misiów-patysiów. Kangurzyca z Maleństwem, pan Sowa i Królik wracają do siebie, bo zbliża się noc. Tygrys odchodzi smutny z powodu przegranej gry, ale Kłapouchy poprawia mu humor go dzieląc się swoim sekretem wygranej i wspólnie wracają do swoich domów.