Marcina Baryczki, który wypominał mu rozwiązły tryb życia.

Kościół był zniszczony i złupiony przez Szwedów Karola Gustawa w 1655 roku, a dwa lata później (1657 r.) przez księcia Siedmiogrodu – Jerzego II Rakoczego. Po tych zniszczeniach dach i sygnaturka uległy barokizacji, choć same mury nie były przebudowywane i pozostały gotyckie. W takiej też postaci dotrwały do II wojny światowej. Od lipca 1944 roku do stycznia 1945 roku Stopnica znajdowała się na linii frontu radziecko-niemieckiego, czego skutki były do przewidzenia. O ile mówi się, że Warszawa czy Wrocław zostały zniszczone w 80% o tyle 100% Stopnicy padło pastwą pożogi. Nie został nietknięty dosłownie ani jeden dom, każdy był choćby pokaleczony przez pociski. Również i świątynia stopnicka zamieniła się w stertę gruzu.

Po zakończeniu wojny przystąpiono do odbudowy tego cennego zabytku. Plany opracował dr inż. Józef Jamróz z Krakowa, wykonawcą było znane na okolicę, przedsiębiorstwo budowlane Antoniego Siemińskiego z odległej stąd o 9 km Oleśnicy.