W ramach Grup Operacyjnych „Śląsk„ i „Jagmin” brał udział w obronie Górnego Śląska, kursował na linii Wyry – Tychy – Kobiór, gdzie trwała bitwa, jedna z największych na terenie obecnego województwa śląskiego; ewakuował rannych i skutecznie ostrzeliwał pozycje wroga, w wyniku czego kilka razy oddziały niemieckie musiały się wycofywać z lasu wyrsko-żwakowskiego; zadał znaczne szkody nacierającym Niemcom zwłaszcza w okolicach Tychów. Podczas bitwy pociąg był kilkakrotnie bombardowany, ale nie został trafiony bombami. Zapasy uzupełniał w składzie amunicji w Katowicach-Ligocie. Około godziny 17.00–18.00, 2 września, na punkcie obserwacyjnym podczas patrolu na tankietce TK na polach wyrskich, zginął dowódca, kpt. Jan Rybczyński.
3 września GO „Śląsk”, mimo skutecznej obrony swoich pozycji, otrzymał rozkaz odwrotu (był to skutek klęski pod Pszczyną). Groźny opuścił Tychy i wycofał się do Szczakowej.
4 września pociąg osłaniał prawe skrzydło GO „Śląsk”.