Gdy na wyspę przybywa policja, w nowoczesnej willi znajduje dziesięć ciał... i nic poza tym. Opierając się na obserwacjach i notatkach pozostawionych przez niektóre ofiary, funkcjonariusze dochodzą do sprzecznego w samym sobie wniosku – z jednej strony nikt nie mógł opuścić wyspy przed przyjazdem policji, z drugiej zaś na wyspie nie ma przecież żywego ducha, a do tego wydaje się, że przyczyny śmierci ostatnich trzech osób wskazać się nie da. W świetle zaistniałych faktów i okoliczności żadna z nich nie mogła doprowadzić do śmierci dwóch towarzyszy i swojej. Rozwiązanie tajemnicy znajduje się we własnoręcznie napisanym liście mordercy, znalezionym w morzu, w zakorkowanej butelce.

Rozwiązanie W owym liście morderca – którym, jak się okazuje, jest sędzia Wargrave – opisuje, jak sprytnie udało mu się przeprowadzić całą grę. Pisze, że śmierć pasjonowała go od najmłodszych lat. Zawsze pragnął popełnić morderstwo wyjątkowe, doskonałe. Nie mógł patrzeć na śmierć niewinnych, za to nigdy nie miał litości dla winowajców. Dlatego wybrał zawód prawnika i wydawał surowe wyroki. Gdy dowiedział się od lekarza o śmiertelnej chorobie, postanowił przed śmiercią zrobić coś wyjątkowego – dokonać morderstwa niemożliwego do rozwiązania, a jednocześnie ukarać dziesięciu zbrodniarzy.