Jedynie Belial skrył się w pustej figurze i zajął się przepowiadaniem przyszłości tym, którzy oddawali mu cześć.

Goecja w starożytności Starożytni Grecy niechętnie podchodzili do goetów, gdyż próbowali oni za pomocą sił nieczystych zmieniać bieg rzeczy. Właśnie od tego wziął się podział na "dobrych" i "złych" magów. Ci pierwsi zajmowali się tłumaczeniem pewnych zjawisk, za pomocą wiedzy, byli uznawani za mędrców i kapłanów. Natomiast ci drudzy oddziaływali na fatum za pomocą demonów, co często było tematem ówczesnych rozpraw sądowych, np. Apoloniusza z Tiany. Takie rozróżnienie możemy również znaleźć w Metamorfozach Apulejusza. Pisarz ten uważał, że Goecję uprawiały tesalskie czarownice. mały|Buer – jeden z duchów Goecji Józef Flawiusz twierdził, że Salomon zostawił po sobie zaklęcia oraz sposoby na egzorcyzmy. W ówczesnych mu czasach leczenie opętanych według wskazówek Salomona cieszyło się niezwykłym uznaniem. W Dawnych dziejach Izraela opisuje on jak był świadkiem gdy Elezar, który był Żydem, w obecności Wespazjana, jego synów, trybunów, żołnierzy i reszty tłumu dokonywał takiego leczenia. A wyglądało to tak: do nozdrzy opętanego przyłożył pierścień magiczny, pod którym był korzeń, który został dokładnie określony przez Salomona (prawdopodobnie był to korzeń Baarasa).