Prowokacja Sokala wywołała długo trwającą i burzliwą dyskusję nad zakresem badań, metodyką naukową w naukach humanistycznych i społecznych, w tym socjologii, teorii literatury, kulturoznawstwa. Zamierzonym celem publikacji tego artykułu było obnażenie braku konieczności istnienia sensownych treści w tekstach publikowanych w renomowanym piśmie socjologicznym. Autorzy publikujący w tym piśmie przedstawiali swe prace, używając najprawdopodobniej niezrozumiałych również dla siebie terminów z nauk przyrodniczych, w swoim mniemaniu „udowadniając” na przykład, że dotychczasowe teorie w naukach przyrodniczych miały charakter prawicowy.

Sokal, pisząc swój tekst, powoływał się także na innych postmodernistów i wybierał ich bezsensowne, jego zdaniem, wypowiedzi, w których użyli terminologii z zakresu nauk ścisłych. Jak wyjaśnił później w Modnych bzdurach, jego celem nie był atak na nauki społeczne, lecz na prądy szkodzące tym naukom i stanowiskom ideologicznym, ponieważ ich przedstawiciele przyjmują „na wiarę” tezy sformułowane przez uznane w ich środowiskach autorytety.

Sprawa Sokala stała się częścią tak zwanych wojen o naukę (ang.