Grzbietowe części ciała są mocniej wybarwione niż brzuszne i mają istotny współczynnik odbicia promieniowania UV, a samo wybarwienie grzbietu stanowi dobry kamuflaż i pozwala w naturze wtopić się w tło i pozostać niezauważonym przez wroga.
Do laboratoriów Ameryki Północnej i Europy koszatniczki trafiły w połowie lat 60. XX wieku, jako zwierzęta do prowadzenia badań nad cukrzycą. Insulina tych gryzoni ma odmienną strukturę i wykazuje tylko 1–10% aktywności biologicznej w porównaniu z innymi ssakami, więc ich metabolizm nie pozwala na przyswajanie glukozy i koszatniczki są bardzo podatne na tę chorobę. Osobniki pochodzące z populacji sprowadzonych jako zwierzęta laboratoryjne do laboratoriów w USA i Wielkiej Brytanii trafiły z czasem do indywidualnych hodowców hobbystycznych. W hodowli wymagają dużo wolnej przestrzeni. Powinny być hodowane w jednopłciowych parach lub stadach do 4–5 osobników.
W Chile jest ssakiem o najliczniejszej populacji. W Polsce wyjątkowo stwierdza się osobniki zdziczałe, występujące jako gatunek zawleczony.