Niezmiennie posługiwano się hasłami walki z kolonializmem, neokolonializmem, współistnienia i rozbrojenia. Na sprawy rozbrojenia ruch niezaangażowanych nie miał znaczącego wpływu, zwłaszcza że niektóre z tych państw o charakterze totalitarnym zbroiły się intensywnie, a nielicznym nawet marzyło się posiadanie broni jądrowej. O postępie rozbrojenia i ograniczeniu zasięgu broni jądrowej decydowały prawie wyłącznie supermocarstwa.
Obradom państw niezaangażowanych nie zawsze towarzyszyła zgoda. Liczni przywódcy państw, wbrew oficjalnie głoszonej zasadzie współistnienia, lansowali hasło bezwzględnej „walki z imperializmem”. Ruch Państw Niezaangażowanych głosił hasła zbieżne z hasłami głoszonymi przez ZSRR (były to tylko hasła), dlatego w praktyce był on często narzędziem polityki sowieckiej, co ułatwiało Moskwie penetrację obszarów Trzeciego Świata. Np. identyczne stanowisko zajmowano w kwestii palestyńskiej. Do grona przywódców ruchu niezaangażowanych dołączyli Fidel Castro, Indira Gandhi i Muammar Kadafi. Wbrew zasadom ruchu wszyscy oni angażowali się po stronie bloku sowieckiego.