i jego małżonki.
Kolejne rozdziały powieści ukazują rozwój choroby Taty, a także i drugi atak serca Mamy oraz jej popadanie w panikę. Pewnego dnia John Sr. budzi się z letargu i wraca do świata odmłodzony i ożywiony względem stanu przed szokiem. Jego dobre samopoczucie i dziwne pomysły powodują narastający strach u Bette, jego żony. U Ojca psycholog wykrywa schizofrenię, która objawia się u niego tym, że w myślach wybudował sobie całkowicie realny, równoległy do życia w Kalifornii świat. Mieszka tam w miejscowości nazwanej przez niego samego Cape May, ma tam czwórkę dzieci zamiast dwojga i jest ok. 20 lat młodszy (analogicznie cała jego rodzina jest młodsza, a jego własny ojciec żyje, mając przeszło 70 lat). Problem polega na tym, że zaczyna dwa światy ze sobą mieszać, co jeszcze bardziej przeraża jego żonę. John Jr. postanawia rozdzielić rodziców. Po paru tygodniach od tego dnia Bette Tremont dzwoni do męża i żąda, by wrócił do domu, który sam wybudował. Powoduje to następny szok u Taty, z którego nie wybudzi się już aż do śmierci.
Będąc w szoku bądź w stanie odprężenia, Tato żyje w świecie w Cape May. W powieści ukazane są fragmenty pisane kursywą, które opisują to, co robi John Sr. w swym urojonym świecie.